Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznurkowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 maja 2014

Morskie opowieści cz.3/ Sea stories part 3

Witajcie! Dziś kolejna odsłona moich marynarskich inspiracji. Tym razem kolczyki Maria 8. Spodobało mi się takie poszukiwanie skoncentrowane wokół jednego tematu :) puki co krążą mi po głowie różne pomysły, ale żaden się jeszcze nie wyklarował :) 
Wybaczcie dość przekłamane kolory :-( to ta sama Kaja co w cz. 2


I jeszcze jeden drobiazg, który nie zasługuje na osobnego posta ;-) Sznurkowe kolczyki do kompletu z bransoletką z tego posta. Bardzo proste, bardzo lekkie, bardzo uniwersalne (moim zdaniem :))


Dziękuję za wszystkie odwiedziny, a zwłaszcza komentarze - bardzo mnie motywują :***

Hello! Today I present you third part of my sailor's style inspirations (part 1, part 2). This earings are my "Maria 8" pattern. I enjoyed making thinhs inspired by one subject. I have some more ideas but any of them are clear enough to by done.
Sorry for colours at first photo - it's the same Kaja thread that I used in part 2. 
Last thing are linen-rope earings with wooden beads, which I made to suit bracelet from this post. Very simple, light and universal, in my opinion :-)

Thanks for all visits and espetially for comments, which motivate me :***

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Sznurkowe pomysły

A właściwie w kolorze surowego lnu, z którego są zrobione :-) Nie miałam dziś weny na ambitniejszą treść więc zdecydowałam się zapodać nieco prostych bransoletek. Dodam tylko, że wszystkie czekały bardzo długo na wykończenie, tak długo, że dopiero parę dni temu je znalazłam, choć końcówki przyszły już jakiś czas temu...

Pierwsza klasyczny makramowy splot i drobne, kolorowe koraliki. Zdjęcie takie sobie, ale nie chciałam osobiście "pozować" ;-)

Dwie kolejne nieco bardziej fikuśne: pierwsza to splot frywolitkowy (być może w makramie ma jakąś inną nazwę, ale ja się na makramach nie znam, więc tak go nazwałam). Super szybko się robiło i moim zdaniem jest dość efektowna, jak na użyte materiały (drewniane koraliki). Wzór nazwę roboczo Jenny (bo sama się gubię we własnych wzorach, tym bardziej trudno mi dogadać się z innymi ludźmi o którą pracę chodzi ;))
Druga to ten sam splot ale wzór Lily. O wiele fajniej wyglądałaby w dwóch kolorach, ale puki co nie dorobiłam się jeszcze innego sznurka ;-) Mi się podoba taka "surowa", ale całkiem dobrze nadaje się do przyczepienia charmsów, które do mnie jakoś nie przemawiają, ale gusta są różne :-)






Pozostając w temacie mało pracochłonnej biżuterii - mały bonus w postaci moich prywatnych zwyklaków.


Nie mogę nawet powiedzieć, że je zrobiłam, bo kolczyki te leżały u mnie w domu jeszcze kiedy byłam dzieckiem i zawsze bardzo mi się podobały, ale zamiast bigla miały jakiś druciany twór (wyrzuciłam go precz czym prędzej więc nawet nie pokażę tego cudaka), który nie wiem jak miał działać, ale nigdy nie wpadłam na to jak utrzymać je na uszach :/ Ostatnio przy okazji przemeblowania znalazłam je i uczyniłam z nich to, czym być powinny - prawdziwe kolczyki na biglach z prawdziwego zdarzenia :-) Nie popieram trzymania śmieci "bo się przyda" ponieważ w 95% przypadków się nie przydaje (a jak się szuka to znika i znajduje jak się kupi nowe w sklepie...) ale tym razem trafiłam w ten mały procent rzeczy, które po latach wygnania dostępują chwały praktycznego zastosowania ;-) Teraz kolczyki czekają na upały i romantyczną (?!), białą sukienkę :-)))

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających!

PS. nie jestem pewna czy to widać, ale kolczyki mają takie małe, żółtawe muszelki :)

środa, 15 maja 2013

Sznurkowo

Ostatki moich zdjęć. Tym razem "kolekcja" biżuterii ze sznurka, głównie lnianego. Fajnie się robi takie biżutki - łatwo, szybko. Podobne kolczyki zrobiłam kiedyś na wymiankę z Tynką. Generalnie zebrały pozytywne recenzje, więc czemu nie miałabym zrobić ich jeszcze raz..? albo dużo razy ;) Tym razem koraliki w kolorze jarzębiny (jedne z niewielu wystarczająco dużych, bo mam głównie drobną drobnicę)


klasyka - len i "indiański" koralik :)
malowany koralik z Empiku długo czekał na swój dzień; bransoletkę wyplotłam z syntetycznego "balkonowego" sznurka
metalowy łącznik opleciony lnem; na łańcuszku od zapięcia małe słoneczko

Zaczynam się poważnie martwić, czy w tym tygodniu będę miała coś jeszcze do pokazania... Muszę się spiąć i coś spłodzić - wstyd tak siedzieć i nic nie robić!

Dziękuję za budujące komentarze pod ostatnimi postami. Cieszą mnie wszystkie miłe słowa, a zwłaszcza te od znawców sztuk rękodzielniczych :)
Pozdrawiam!

środa, 20 marca 2013

Sznureczki

Zaniedbałam ostatnio makramowe bransoletki, a przecież są takie ładne i szybko się je robi.
Powoli nadrabiam - narazie mam dwie makramowe i jedną szydełkową :)



Pierwsza ma malowane koraliki, które kupiłam w sklepiku z fajnymi rzeczami tu, na moim zadupiu :) nieskromnie powiem, że jestem zachwycona, lubię taki styl :)

Druga ma w środku metalowy element (jaby to coś nazwać..?) biżuteryjny. Myślałam, że lepiej to będzie wyglądało, ale źle chyba nie jest... Mam jeszcze kilka podobnych elementów, zobaczymy jaki dadzą efekt

A trzecia to efekt pracy z tutorialem udostępnionym przez Agagbu tutaj :) Polecam ten kursik wszystkim, zwłaszcza tym, którzy już trzymali w łapce szydełko :) rewelacja! z takiego właśnie grubszego sznurka, jak ten mój wychodzi coś przepięknego - pracy niewiele, sznurek w sam raz na bransoletkę a mocny, że hej! Dziękuję, Agnieszko ;*

Dziewczynom, które zapisały się u mnie na podaj dalej przekazuję, że dopiero zabrałam się za niespodzianki dla Was, więc będziecie musiały jeszcze troszkę poczekać. Myślę, że do końca marca dostaniecie swoje paczuszki :)

Przypominam też, że niedługo kończą się zapisy na moje Candy. Wszystkim niezdecydowanym radzę się zapisywać ;)

Poza tym odwiedziłam wczoraj ciocię B., która jest wielką miłośniczką wszelkiego rękodzieła i w ogóle ładnych rzeczy i ma najpiękniej urządzony dom, jaki kiedykolwiek widziałam :) Spotkanie niesamowicie wpłynęło na moją potrzebę tworzenia - czuję, że moje baterie mocno się podładowały i mam mnóstwo zapału do pracy twórczej :) Same wiecie jak niesamowicie mobilizująco działa bycie docenianym ;)
Trzymajcie się ciepło i zdrowo!

środa, 28 listopada 2012

Kombinacje i wyróżnienie

Prace mnożą się u mnie w postępie geometrycznym, a wszystko dlatego, że wzięłam się za kończenie pozaczynanych, których było sporo. W końcu udało mi się również sfotografować większość gotowców, ale będę się chwalić powoli i systematycznie :) Tak zauważyłam, że mam takie fazy - czasem co drugi dzień mam nowego posta a czasem przez miesiąc zupełnie nic.

Bransoletka to kombinacja sutaszowego elementu centralnego i sznurkowej "bazy". Sznurek oczywiście lniany, sutasz, masa perłowa (chyba) i drobnica, podklejona filcem. Ciekawa jestem co myślicie o takim połączeniu technik i materiałów? Już od dawna się do niego zbierałam :)



Poza tym zostałam wyróżniona przez Muslin Kiss taką oto nagrodą:



Z A S A D Y :
„Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował." 

Pytanie, które otrzymałam: 

1. Co wolisz kolczyki długie, krótkie czy wkrętki?
Lubię każdy rodzaj. Rozmiar dobieram zwykle do fryzury: rozpuszczone włosy - długie kolczyki, upięte włosy - mniejsze kolczyki :)

2. Najbardziej lubię się relaksować słuchając...?


Szumu deszczu za szybą.

3. Jaką cechę charakteru cenię najbardziej u innych osób?

"Towarzyskość" (nie wiem jak to zgrabniej nazwać), pewnie dlatego, że sama jestem cicha.

4. Najbardziej lubię zapach... ( np. kawy, wanilii.. nie chodzi mi o perfumy)

Kwitnących akacji.

5. Mój ulubiony kolor to..?

Niebieski, a dokładniej szafirowy.

6. Czy chodzisz do kosmetyczki? jeżeli tak to jak często?

Nie powiem, zdarzyło mi się być kilka razy (głównie przekłuwać uszy, wielokrotnie ;)) ale jakoś nie weszło mi to w nawyk. Jestem bardzo oszczędna (skąpa, po prostu skąpa) i szkoda mi pieniędzy na coś, co mogę zrobić sama w domu (za wyjątkiem kłucia uszu, bo takich rzeczy się nie podejmę), może nie tak dobrze jak w salonie, ale jednak - dla mnie maseczka to maseczka. Z resztą nie wierzę, że zabiegi uczynią mnie piękniejszą :)

7. Najpiękniejszy prezent jaki dostałaś?

Hmm... moja współlokatorka miała praktyki w przedszkolu. W moje urodziny zadzwoniła do mnie, po czym usłyszałam w słuchawce około dziesięcioro trzylatków wyśpiewujących "Sto lat". Nie lubię małych dzieci, ale to było strasznie fajne :) zwłaszcza, że ćwiczyły ten kawałek całe przedpołudnie i dały z siebie wszystko, paszczaki małe :)

8. Czego się boisz?

Mam lęk wysokości i klaustrofobię.

9. Używasz najczęściej balsamu, mleczka czy masła do ciała?

Aktualnie mam w szafce balsamy, ale i tak ich nie używam bo mi się nie chce :D

10. Co najchętniej czytasz?

Blogi, głównie robótkowe, ale zabrałam się też za Sapkowskiego i powoli celebruję każdy rozdział "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" - ta książka to esencja życiowej mądrości!

11. Kolor Twoich włosów to...??

Miodowy blond, tak przynajmniej napisali na pudełku :D

Pytania, które ja wymyśliłam:
yyy...
no, dobra!
1. Melisa czy rumianek?
2. Ulubione warzywo?
3. Ulubiona przyprawa?
4. Kobiecość to według mnie...?
5. Męskość to według mnie...? 
6. Kropki (zwane przez niektórych "groszkami") czy paski?
7. Ulubiony krój sukienki/spódnicy?
8. Zamek błyskawiczny czy guziki?
9. Bazar czy supermarket?
10. Czego jeszcze nie umiesz ale chciałabyś się nauczyć?
11. Jaką "weselną zabawę" lubisz najbardziej? opisz!

Możnaby poddać w wątpliwość czy pytania faktycznie są sformułowane w trybie pytającym, ale nieważne. Do odpowiedzi na nie, i tym samym odbioru wyróżnienia, nominuję:

http://ewaem4.blogspot.com
http://pikotki.blogspot.com/
http://niecodziennie.blogspot.com/
http://miwa-art.blogspot.com/
http://aksa78.blogspot.com/ 
http://jedenjestrytm.blogspot.com/
http://martazare.blogspot.com/

Wiem, że wszystkie na to zasługujecie, ale dziś internet tak mi zamula, że ledwo mi się stronki ładuję (tyle czasu mi zajmuje wchodzenie na Wasze blogi, sprawdzanie, czy spełniacie warunki do wyróżnienia (liczba obserwatorów) i zostawianie komentarzy, że chyba zwariuję. Wyróżniłam więc 7 osób, może kogoś dodam, a może zostawię bo nie będzie mi się chciało ;p dużo osób wyłamuje się z zasad, ja dotrzymam przynajmniej częściowo :)

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i pozdrawiam!

PS. Olu - tak, teraz będzie mnie tu więcej i częściej (Kali mieć banana :D ). Postaram się też, żeby było ciekawie :)

czwartek, 4 października 2012

Jestem

Nareszcie jestem z powrotem! CO prawda dostępu do neta nie mam w dalszym ciągu, ale jakoś sobie radzę. Pokażę Wam dziś efekty mojej wymianki z Justyną, której spodobał się mój sznurkowy pierścionek z bursztynowymi koralikami. Zgodnie z instrukcją wykonałam poniższy komplet, z którego jestem bardzo dumna :D


A ja w zamian poprosiłam o brelok "na bogato" z koralików w tonacji niebiesko-brązowej. Justyna zrobiła dla mnie aż dwa :) poczciwa kobieta! Jeden już dynda przy mojej torebce, drugi na razie czeka aż kupię sobie jeszcze jedną torebkę...




A do tego jeszcze przydaśki w postaci sznurków i rzemyków - na pewno je wykorzystam!

Jeszcze raz dziękuję za wymiankę, jestem bardzo zadowolona :) Było tam też trochę słodkości ale zostały zjedzone przed sesją foto ;) <mniam>

Tymczasem u mnie praca wre. Z chaosu powoli zaczyna wyłaniać się obraz tego, o co walczymy od wielu miesięcy. Pogoda była ostatnio dość wredna dlatego tynki schną bardzo długo, ale mam nadzieję, że jak wrócę to zastanę je już wyschnięte (no, ileż można czekać?!). Myślałam, że pójdzie szybciej, ale trochę się opóźniło. Tymczasem uciekam zaszpachlować ostatnią dziurę i gruntować bo potem trzeba strasznie długo czekać... chyba dopiero w sobotę będę mogła malować :( czekam z niecierpliwością bo malowanie przynajmniej daje widoczne efekty.

Nie wiem, kiedy następny post. Ostatnio wyżywam się szydełkowo. Trzymajcie się ciepło i zdrowo!

PS. Tęsknię za internetem w domu i za tańcem :(

środa, 5 września 2012

Sznurkowe fantazje i łapanie licznika

Kupiłam w końcu lniany sznurek w kolorze naturalnym :) i na początek zrobiłam z niego bransoletkę z kulkami lawy i koralikami z odzysku (w rzeczywistości nieco głębszy kolor, nie taki modry). Wyszła niby ok, ale następnym razem będę robić szersze.

A potem, zachęcona prostotą zwykłego, makramowego splotu, dorobiłam pierścionek z koralikami szklanymi w kolorze bursztynu. Trochę szerszy niż bransoletka. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię, bo sama nienawidzę pierścionków i nigdy ich nie noszę, ale ten jest wyjątkowy, bo sama wszystko wymyśliłam :) jeszcze się zastanowię...




Przy okazji, umieściłam po prawej stronie bloga licznik wyświetleń i ogłaszam wszem i wobec, że osoba, która złapie 1000 wyświetlenie zostanie wynagrodzona czymś zrobionym przeze mnie :) Dowodem jest oczywiście zrzut z ekranu (print skrin) wysłany na mój adres e-mail: anza.art.pl@gmail.com, wraz z adresem do wysyłki. Wiem, że Blogger nie jest doskonały i 1000 może się wyświetlić więcej niż jednej osobie, dlatego "szczęśliwca" proszę o natychmiastowe zgłoszenie faktu złapania licznika pod ostatnim postem. Mam nadzieję, że skusicie się na mały podarunek i będziecie śledzić licznik :)