Witajcie! Dziś pokażę Wam kolczyki, które wykombinowałam ostatnio, niejako "odwracając" moje nieśmiertelne Płatki Śniegu. Wyszedł całkiem nowy wzór, z którego jestem zadowolona. Kolczyki nazywają się Ola, jak widać sprawdzam różne warianty kolorystyczne :)
Różowe są mniejsze o ok 2-3mm ale nie dzięki użyciu cieńszej nici tylko lekkiej modyfkacji wzoru. Chociaż tak sobie myślę, że o te 3mm nie warto zawracać sobie głowy ;)
Poza tym u mnie wszystko dobrze się układa, wszystko jest na dobrej drodze. Przy okazji dziękuję za wszystkie ciepłe słowa :***
Przeglądałam ostatnio starsze posty i widzę, że zapomniałam pochwalić się nowym skillem - otóż w lipcu wspominałam o kursie, który już zakończyłam i zdałam egzamin uzyskując zawód dietetyka :) puki co nie pracuję w tej branży, ale kto wie co się wydarzy w przyszłości ;)
Pozdrawiam i przypominam, że zapisy na Candy wciąż trwają :)))
Urocze kwiatuszki!
OdpowiedzUsuńFajny wzór :)
OdpowiedzUsuńciekawy wzór :)
OdpowiedzUsuńi nie podejrzewałabym siebie o to, że pierwsze spodobają mi się najbardziej ;)
hihi
:)
już po przeprowadzce?
pozdrawiam
Śliczne! Najprostsze pomysły są zawsze najlepsze, trzeba tylko na nie wpaść :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Super wzór i gdybym miała wybierać kolor, nie mogłabym się zdecydować. Te ostatnie mają szalenie ciekawy kolor:)
OdpowiedzUsuńŁadne rzeczy tworzysz , cieszą oczy...Miłego weekendu..
OdpowiedzUsuńŚwietne!
OdpowiedzUsuńSliczne sa, czym usztywniasz kolczyki?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Śliczne są :) Najbardziej podobają mi się niebieskie :)))
OdpowiedzUsuńGratuluje uzyskania tytułu dietetyka :)
Pozdrawiam!
Przepiękne kolczyki, cudne :))
OdpowiedzUsuńŚliczne;-))Zachwycam sie i jak tylko skończę wszystkie zaległe projekty wracam do frywolitki!!! pozdrawiam..
OdpowiedzUsuńKolczyki są prześliczne:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie