wtorek, 24 kwietnia 2012
niedziela, 22 kwietnia 2012
Miniaturki frywolitkowe
Wszyscy narzekamy na brak czasu, nie jestem wyjątkiem - też jestem ostatnio bardzo zajęta, ale mam nadzieję, że jak uporam się z najbardziej pilnymi obowiązkami to będę miała więcej czasu na przyjemności, w tym również na blogowanie. Tymczasem wczoraj nie wytrzymałam napięcia, odpuściłam sobie na chwilę, i tak powstały te oto miniaturowe kolczyki. Frywolitka ze złotych nici (nie lubię!) a w środku takie dziwne "coś" z brylancikiem, nie wiem, skąd to mam, ale od dawna chciałam wykorzystać :) Kolczyki na sztyfcie, naprawdę maleńkie, bo zaledwie 13 mm średnicy!
Chciałabym jeszcze zrobić takie, albo podobne w kolorze srebrnym :) Pozdrawiam i życzę Wam miłego tygodnia (mój zapowiada się dość aktywnie)!
Chciałabym jeszcze zrobić takie, albo podobne w kolorze srebrnym :) Pozdrawiam i życzę Wam miłego tygodnia (mój zapowiada się dość aktywnie)!
niedziela, 15 kwietnia 2012
Bardzo lubię to zdjęcie :)
Spodobała mi się zabawa zaproponowana przez Modrak pod nazwą "Bardzo lubię to zdjęcie". Zabawa polega na tym, że zostawiamy u Modrak komentarz z linkiem do posta, w którym prezentujemy zdjęcie, które jest dla nas wyjątkowe oraz z krótkim opisem dlaczego mamy do niego sentyment. Do tego banerek z linkiem w bocznym pasku. Proste, prawda :)
To teraz moje wyjątkowe zdjęcie:
Zdjęcie zrobione na jednej z imprez u znajomych, tak, żeby było "inaczej" :) Są tu nogi prawie całej naszej paczki. Niby nic takiego - stópki jak stópki, skarpetki jak skarpetki :D ale ja mam szczególny sentyment do tego zdjęcia bo jest dla mnie pamiątką wspaniałych ludzi, których poznałam i którzy stali się ważną częścią mojego życia. Patrząc na to zdjęcie mam nadzieję, że nawet kiedy nasze drogi się rozejdą, nadal będziemy w kontakcie :)
To teraz moje wyjątkowe zdjęcie:
Zdjęcie zrobione na jednej z imprez u znajomych, tak, żeby było "inaczej" :) Są tu nogi prawie całej naszej paczki. Niby nic takiego - stópki jak stópki, skarpetki jak skarpetki :D ale ja mam szczególny sentyment do tego zdjęcia bo jest dla mnie pamiątką wspaniałych ludzi, których poznałam i którzy stali się ważną częścią mojego życia. Patrząc na to zdjęcie mam nadzieję, że nawet kiedy nasze drogi się rozejdą, nadal będziemy w kontakcie :)
piątek, 13 kwietnia 2012
Decu 3
I ostatnie spośród moich wiosennych pudełek. Najmniejsze, po ozdobnej mydelniczce. Ozdobione obrazkiem przedstawiającym zawartość, w związku z tym również miałam trochę malowania, żeby mydelniczka nie przebijała się przez farbę. Tym razem całe pudełko malowałam gąbką, wszystkie warstwy i uważam, że ten efekt jest najlepszy.
Pudełko ma idealny format na zdjęcia 9/13. Z bólem, ale udało mi się upchnąć tam moje stare zdjęcia które wcześniej trzymałam w dwóch innych pudełkach i zajmowały więcej miejsca. Teraz jest oszczędniej i ładniej :)
Polubiłam decoupage :D
Pudełko ma idealny format na zdjęcia 9/13. Z bólem, ale udało mi się upchnąć tam moje stare zdjęcia które wcześniej trzymałam w dwóch innych pudełkach i zajmowały więcej miejsca. Teraz jest oszczędniej i ładniej :)
Polubiłam decoupage :D
czwartek, 12 kwietnia 2012
Decu 2
Kolejne pudełko, tym razem ok połowę mniejsze. Również niewiadomego pochodzenia, na szczęście w odróżnieniu od poprzedniego to było całkiem białe więc nie musiałam go tyle razy malować. Wzory podobne, również każda ścianka pudełka inna :-)
Tym razem w pudełku zadomowiły się szpargały niewiadomego przeznaczenia i jakieś kable. Na zdjęciach tego nie widać, ale to pudełko jest malowane równymi pociągnięciami pędzla. Poprzednie miało spodnie warstwy malowane pędzlem, a ostatnią nakładaną gąbką. Niby nic, ale powierzchnia wychodzi zupełnie inna, osobiście na pudełkach bardziej mi się podoba delikatnie chropowata powierzchnia pozostająca po odciskaniu gąbką, ale co kto woli :)
| przód |
| wieczko |
| środek |
| bok |
| tył |
| bok |
Tym razem w pudełku zadomowiły się szpargały niewiadomego przeznaczenia i jakieś kable. Na zdjęciach tego nie widać, ale to pudełko jest malowane równymi pociągnięciami pędzla. Poprzednie miało spodnie warstwy malowane pędzlem, a ostatnią nakładaną gąbką. Niby nic, ale powierzchnia wychodzi zupełnie inna, osobiście na pudełkach bardziej mi się podoba delikatnie chropowata powierzchnia pozostająca po odciskaniu gąbką, ale co kto woli :)
środa, 11 kwietnia 2012
Dekupażowe święta
| front |
| wieczko |
| boki (te akurat symetryczne :)) |
| tył |
| wnętrze |
Reszta "kolekcji" niebawem.
Korzystając ze świąt udało mi się doczytać w końcu "Diabeł ubiera się u Prady" - świetna książka, choć czytałam ją przez pryzmat filmu (też rewelacyjnego) a fabuła trochę się różni, jak to zwykle bywa. Ale i tak polecam wszystkim miłośnikom luźnej, relaksującej literatury :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)